Napromieniowane krowy w Fukushimie – Seria z Fukushimy #2 – Zdjęcia z Fukushimy

W  trakcie czterodniowej wizyty w Fukushimie odwiedziliśmy wiele miejsc, które zrobiły na nas piorunujące wrażenie. Jednym z najbardziej pozostających w pamięci miejsc było Pastwisko Nadziei, gdzie zbuntowany hodowca bydła sprzeciwił się japońskim władzom i nie zabił swoich krów, które zostały napromieniowane w wyniku katastrofy nuklearnej w Fukushimie. W najnowszym odcinku na kanale poznacie tą niezwykłą historię.

 

Pastwisko Nadziei znajduje się na północny-zachód od miasta Namie. Jest otwarte dla zwiedzających i każdy może tu przyjechać zobaczyć jedyne krowy w okolicy. Po katastrofie atomowej w elektrowni Fukushima Daiichi japoński rząd nakazał zabicie wszystkich krów w obawie, że ich skażone mięso trafi na rynek. Jeden hodowca bydła się sprzeciwił tej decyzji i rozpoczął swoją prywatną wojnę z rządem i TEPCO. Pan Yoshizawa Masami jest miejscowym aktywistą antyatomowym, o którym głośno było w Japonii i na Zachodzie. Media często tu przyjeżdżały, aby relacjonować jego walkę z energią atomową. Ostatnio o nim nieco mniej się mówi i zajmuje się tym, co zwykle, czyli karmieniem swoich krów.

Na pastwisku jest około 300 krów. O tym miejscu było głośno parę lat temu, gdy świat obiegła informacja, że niektóre krowy mają białe plamki. Nikt nie wiedział skąd one się wzięły. Właściciel pastwiska obwiniał promieniowanie jako powód wystąpienia plamek. Eksperci rządowi stwierdzili, że nie znają przyczyny. Pan Yoshizawa oczywiście twierdzi, że rząd kłamie i próbuje ukryć prawdę o poziomie skażenia.

Pan Yoshizawa  mówi, że nie boi się promieniowania. Przeszedł badania lekarskie i narazie nic mu nie dolega. Postanowił zostać z krowami, bo to jego całe życie. Przez katastrofę atomową stracił cały majątek, jakim były te krowy. Bydło w Japonii jest niezwykle drogie i szacuje się, że stracił około 300 milionów jenów. Trudno sobie wyobrazić, co musiał czuć, gdy powiedziano mu o rozkazie zabicia krów. Jednakże nie mógł pozwolić na zabicie swoich „przyjaciół” i postanowił uratować swoje krowy.

Pan Yoshizawa często jeździ także do Tokio na antyatomowe protesty. Ma specjalnie przygotowaną do tego ciężarówkę, którą nazywa „Cow Godzilla”. Nawiązuje tym samym do potwora Godzilli ze znanej japońskiej serii. W filmie Godzilla powstała, jako mutant stworzony w wyniku testów atomowych na Pacyfiku.

Samochód „ozdobiony” jest upiornymi ornamentami. Czaszki należą do krów, które zdechły ze starości na farmie. Z różnych drutów i śmieci powstała figura krowy, którą Pan Yoshizawa obwozi wokół japońskiego parlamentu puszczając motyw muzyczny z Godzilli.

Bydło żywi się paszą otrzymaną od darczyńców. Pan Yoshizawa nie może sprzedać swoich krów, bo jest to nielegalne. Nie ma więc stałego źródła dochodów oprócz datków od osób, które wspierają jego działalność. Jedzenie dla krów składa się głównie z resztek z pobliskich wytwórni. Dostają kawałki bananów, ananasów i inne warzywa lub owoce.

Pastwisko Nadziei, to jedno z tych miejsc, które trudno zapomnieć. Symbol tragedii mieszkańców Fukushimy i przedsiębiorców, którzy potracili majątki w wyniku katastrofy atomowej.

Lokalizacja Pastwiska Nadziei

 

Wyprawa do Fukushimy

Jeśli chcesz pojechać do Fukushimy i zobaczyć tereny objęte katastrofą atomową, to zapraszam do kontaktu. Organizuję prywatne wyjazdy w ten rejon. Więcej informacji mogą Państwo znaleźć tutaj.