Prezent świąteczny dla fana Japonii – Recenzja książki „Tatami kontra krzesła” Rafała Tomańskiego

O Japonii krąży wiele legend i mitów, z którymi się na co dzień spotykam w pracy jako przewodnik. Nie wiem do końca z czego to wynika, że o Japonii prawie każdy coś słyszał i wie, ale często to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Może to dlatego, że Japonia jest dla nas aż tak odległym kulturowo krajem, a zachowanie Japończyków wciąż wzbudza niewiarygodne wręcz zainteresowanie dziennikarzy szukających dobrze klikających się tytułów? Jeśli szukacie prezentu świątecznego na ostatnią chwilę dla kogoś z rodziny, to może książka „Tatami kontra krzesła” uratuje was w przeddzień świąt.

Książka Rafała Tomańskiego „Tatami kontra krzesła” to próba złożenia wielu faktów, ciekawostek i obserwacji na temat Japonii i samych Japończyków, aby łatwiej było czytelnikowi zrozumieć ten kraj. Chociaż biorąc pod uwagę występujące czasem paradoksy w Japonii, nie wiem, czy to jest w ogóle możliwe. Jest to zlepek mniej lub bardziej powiązanych ze sobą tematów odnośnie różnych aspektów japońskiej kultury, które mają stanowić wprowadzenie do Japonii. Dla turysty lub kogoś kto interesuje się Japonią może to być ciekawy wstęp do przygody z tym krajem. Dla osób, które już znają ten kraj jest to lekko napisane streszczenie Japonii, które może ułatwić opowiadanie o Japonii swoim znajomym.
Pierwsze wydanie tej książki powstało w 2011 roku. Ja czytałem wydanie trzecie z 2019 roku z nowym wstępem. Książka jednak częściowo się już mocno postarzała i niektóre rozdziały są mocno przedawnione albo kompletnie nie trafiony jak na przykład ten o telefonach komórkowych w Japonii i że Japończycy nie lubią telefonów Apple. Jest rok 2019 i prawie każdy Japończyk ma iPhone, a o telefonach japońskich to już chyba prawie nikt dawno nie słyszał. Trzeba to mieć na uwadze w trakcie czytania książki. Na szczęście wiele innych wątków jest poprowadzonych ciekawie i sprawnie przechodzimy z jednego tematu do drugiego. Wiele z nich sprawnie się łączy w logiczną całość pozwalając czytelnikowi lepiej zrozumieć zawiłości w Japojnii.
Każdy rozdział to inny temat zgłębiający jakąś dziedzinę. Technologia, kuchnia, edukacja, kino, seks, zakupy, sport, mieszkanie to jedne z wielu tematów w tej książce. Nie jest to dogłębna analiza, a raczej zebranie najbardziej rozpoznawalnych wątków i treści, aby przedstawić jakieś zjawisko. Autor w książce cytuje klasyki literatury japonistycznej takie jak „Chryzantema i Miecz” Ruth Benedict. Dużo jest też treści z przeróżnych artykułów internetowych. Szkoda, że przypisy nie są jednak dokładnie zrobione i trudno dotrzeć do źródła. Do każdego tematu autor pewnie wyszukał jakieś newsy lub blogi z internetu, żeby wzbogacić swoją opowieść o przeróżne ciekawostki. Robi się z tego taki misz masz japoński. Ma to swoje wady i zalety.
Jest tu też trochę mitów, ale pewnych trudno uniknąć mówiąc o Japonii. Jako japonista i przewodnik ciągle słyszę o tych automatach z majtkami. Nie pada jednak informacja gdzie i jak to sprawdzić. Każdy kto przyjeżdża do Japonii jest przekonany, że istnieją i porusza ten wątek. Ja ich nigdy nie widziałem i pewnie większość Japończyków też nie. Pewnie i da się je znaleźć jak się bardzo poszuka, ale czy na bazie jakiegoś ekstremum możemy oceniać jakiś kraj lub kulturę? A mam wrażenie, że te majtki stają się takim wyznacznikiem „dziwnej Japonii” u wielu osób. No ale jest to nośny temat i trochę szkoda, że autor dalej ten sensacyjny temat ciągnie. A może to właśnie z tej książki wziął się ten mit wśród polskich turystów? Nie wykluczam, że gdzieś w Japonii znajduje się taki automat, ale to pewnie jest jakiś skrajny margines. Pewnie i w Polsce da się gdzieś kupić używane majtki młodych dziewczyn. Czy każdy turysta jadący do Polski ich szuka? No właśnie niekoniecznie… Osobiście nie przepadam za takimi mitami o Japonii i lekko mnie już one męczą. Ostatnio mieliśmy sporo podobnych historii, a nawet fake newsów o Japonii jak na przykład o zakazie noszenia okularów przez kobiety w pracy w Japonii. Temat został rozdmuchany przez zachodnie media do tego poziomu, że wiele osób zagranicą faktycznie mysli, że Japonki nie mogą nosić okularów do pracy. Ponownie na bazie jakiegoś marginalnego zjawiska oceniamy cały kraj.
Podsumowując tytuł ten jest lekko już przestarzały, ale oczywiście wiele anegdotek i historii bardzo ciekawie opisuje Japonię. Jako wprowadzenie na wycieczkę do Japonii nada się jak najbardziej. Tylko proszę mnie potem nie pytać o te majtki, bo nie wiem, gdzie można je kupić.

Wesprzyj blog i kanał na Patronite!

Podoba Ci się to co robię lub przydały Ci się moje materiały? Dzięki waszemu wsparciu na Patronite mogę podróżować w nowe miejsca w Japonii i tworzyć kolejne odcinki oraz wpisy na naszego bloga. Dziękuję wszystkim Patronom, którzy wspierają kanał! Dla Patronów są liczne bonusy i nagrody 🙂 Wesprzyj tutaj na Patronite.

Przewodnik po Japonii i oprowadzanie

Jedziecie do Japonii na wycieczkę i potrzebujecie wsparcia w przygotowaniu wyjazdu?  Mam na imię Emil Truszkowski i jestem przewodnikiem, który specjalizuje się w organizowaniu wymarzonych przez Państwa wycieczek po Japonii. Mogę Państwu pomóc w zaplanowaniu wyjazdu i ułożeniu programu według, którego będzie wspólnie zwiedzać okolice Tokio lub inne ciekawe miejsca w Japonii. W celu zarezerwowania wspólnej wycieczki proszę o kontakt na:

podroz@pojaponii.pl

Oprowadziłem po Japonii już dziesiątki turystów z Polski. Wycieczki ze mną są skrojone pod Państwa. Znają mnie i ufają mi dziesiatki tysięcy widzów na naszym kanale na YouTubie Aiko i Emil. Rezerwując wspólną wycieczkę wiedzą Państwo z kim będą Państwo zwiedzać i mają gwarancję najwyższej jakości usług.

Do zobaczenia w Japonii!